WYPAD ZA MIASTO Z MAŁYM DZIECKIEM

 

 

Wypad za miasto z małym dzieckiem. Jak się zorganizować ? Gdzie wyjechać? Co ze sobą zabrać? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie w poniższym wpisie :)

Kto z nas nie marzy o tym , aby raz na jakiś czas odpocząć od natłoku codziennych obowiązków ? Niektórzy pewnie mają ustalony taki odpoczynek raz w tygodniu. Ja od teraz zaczynam należeć do takich osób :) Wydaje mi się, że każdy z nas powinien z takiego odpoczynku korzystać.  Nie musi się on  wiązać tylko i wyłącznie z odcięciem się od wszystkiego i wszystkich. Dla mnie relaks to  również przebywanie w pełnym składzie rodzinnym i korzystanie z różnych atrakcji jakie może nam dać np. wypad za miasto . Taki wyjazd nie musi się wiązać z wybraniem bardzo odległego miejsca bo na przykład może się okazać  , że nieopodal naszego miasta znajduje się jakiś zakątek , w którym można fajnie spędzić czas.

Wcześniej dla mnie każda podróż z małym dzieckiem to była udręka szykowałam się na nią jakbym jechała na jakąś wyprawę. Pakowanie niezbędnej ilości rzeczy bo nagle okaże się, że nie mam tego czy tamtego.Przez ten fakt odechciewało mi się wszelkich wyjazdów dodatkowo jeszcze zima ubieranie odpowiednio dziecka żeby nie było mu za zimno, albo za gorąco po prostu koszmar. To było rok temu a teraz gdy Oskarek jest już większy o wiele łatwiej mi ze wszystkim .Nie wiem z czym to jest związane może z przyzwyczajeniem i doświadczeniem bo wiadomo im mniejsze dziecko (czytaj  pierwsze w moim przypadku) to mniejsza wiedza w tym zakresie. Jako zapobiegliwa matka chcę jak najlepiej dla swojego dziecka, ale wiem , że większość rzeczy , które zabierałam do niedawna były zupełnie niepotrzebne. Teraz sugeruję się przede wszystkim panującą na zewnątrz aurą. Wiadomo jak jest bardzo zimno to pakuję dodatkową parę skarpetek czy rękawiczek biorę ochronny krem i ewentualnie strój dla małego na zmianę gdyby przypadkiem przemókł .Gdy jest natomiast cieplej ograniczam się do pojedynczych rzeczy.Nawiązując jeszcze do pakowania i organizacji wiadomo, że im dalej jedziemy to lepiej zaopatrzyć się w większy asortyment :) nie tylko dla dziecka, ale i dla nas, ale jeśli wyjeżdżamy do pobliskich miejsc wydaje mi się, że aż tyle rzeczy będzie nam tylko ciążyło i nie potrzebnie zajmie miejsce w bagażu.

Dzisiaj przygotujcie się na sporą dawkę zdjęć właśnie z naszego wyjazdu poza miasto . W sumie już nie raz organizowaliśmy takie wypady , ale ten był wyjątkowy w szczególności dla Oskarka. Po raz pierwszy widział tyle śniegu naraz hehe a po drugie pierwszy raz “jeździł na sankach” . Czas leci nieubłaganie nie mogę uwierzyć w to, że moje dziecko już jest takie “duże” dopiero co się urodził a teraz mogę cieszyć się jego pierwszymi krokami i wrażeniami z nowych rzeczy. Zresztą sami zobaczycie na zdjęciach jak taka mała i prosta rzecz sprawia takiemu “małemu” człowiekowi wiele radości a ile radości sprawia to mamie :D Zobaczcie sami ;)

Podzielcie się w komentarzach swoimi opiniami na temat takich wyjazdów :)

Zapraszam do obejrzenia zdjęć i życzę miłej niedzieli :)

 

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

 kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

DSC_1371

DSC_1378

DSC_1381

DSC_1395

DSC_1412

 

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

kurtka 4F

Mam na sobie: Kurtka – 4F| Bluza- No Name| Spodnie- SH| Buty- Allegro| Czapka – No Name

Oskarek ma na sobie: Kurtka – Zara| Spodnie, Czapka, Buty- H&M| Apaczka- La Millou| rękawiczki – No Name

More from sylwetta

KIEDY WIZYTOWA, A KIEDY KOKTAJLOWA? SUKIENKA ODPOWIEDNIA DO OKAZJI.

    W kobiecej garderobie powinny być sukienki, które można założyć na...
Czytaj dalej

komentarzy 7

  • Macie kurtkę z Zary dla maluszka, którą chciałam kupić Oliwierowi, ale w rezultacie mąż wybrał inną z tej kolekcji!;) Bardzo mi się podoba, jest taka subtelna dla małego chłopca, a jednocześnie ma w sobie coś męskiego!;)

    • Ja jestem tą kurtką zachwycona :) Tylko mam nadzieję , że Oskarek nie wyrośnie z niej zanim skończy się zima bo jest teraz na “styk” :)

  • Świetne zdjęcia! Widać, że Oskarek zadowolony z wyjazdu i przejażdżki na sankach :-) My byliśmy z Franiem raz na sankach i nawet mu się podobało, a pod koniec zaczął zasypiać :-)
    Takie wyjazdy i ogólnie odpoczynek są nam bardzo potrzebne, a już szczególnie młodym mamom :-) Pamiętam jak rok temu jak Franek miał 4 miesiące pojechaliśmy zimą nad morze i było super choć tak jak mówisz z takim maluchem to niezła wyprawa była…Teraz już pakuję się szybko jak na przykład jedziemy na weekend do rodziców i już wiem mniej więcej czego i ile zabrać :-) Przy drugim dziecku to już pewnie takie pakowanie to będzie pikuś :-)

    Buziaki :-*

Leave a Reply