Jednym z ważniejszych dla mnie rzeczy w tym roku było wyremontowanie pokoju.
Potrzebowałam zmiany … totalnej zmiany :)
Kosztowało to trochę wysiłku , ale na szczęście są obok mnie osoby na które zawsze mogę liczyć.
Stworzyłam sobie swój kąt mimo tego , że bywam w nim rzadko zawsze mam miejsce do którego mogę wrócić i posiedzieć w ciszy.
Sami zobaczcie jakie nastąpiły zmiany :-)
Po zdarciu tapety niestety pokój nie wyglądał zbyt dobrze , ale zobaczcie jaki efekt wyszedł po remoncie .
Zawsze marzyłam o pokoju w tonacji czarno – białej . Uwielbiam te kolory więc starałam się , aby znalazło się jak najwięcej tych odcieni.
Nie sądziłam , ze kiedyś powrócę w rodzinne strony. Zawsze uciekałam jak najdalej dlatego też nie przywiązywałam wagi do pokoju. Mieszkałam poza miastem rodzinnym więc nie zależało mi , aby pokój był przytulnym “gniazdkiem”.
Część mebli przywiozłam ze sobą więc do końca nie pasują do całości wystroju. Stwierdziłam , że są w dobrym stanie więc nie ma sensu narazie tego zmieniać :)
Jak widać po zdjęciach pokój został całkowicie zmieniony.
Stolik oraz krzesło zostało odnowione i pomalowane na biało. Rzeczy te znalazłam w starym domu i wydaje mi się , że pasują do mojego stylu.Krzesło zostało obite ze spódnicy skórzanej , którą zakupiłam w sh .
Efekty poniżej :)








niesamowita zmiana – pięknie, krzesło super wyszło. Też w tym roku wyremontowałam sypialnie, może kiedyś wrzucę parę fotek, pozdrawiam:)
szaleństwo na punkcie Monroe ;d
Diametralna zmiana, bardzo mi się podoba! A meble wszystkie mogłyby być białe, fajnie by wyglądały i dopełniły by całości. A jak są dobreto wystarczy przemalować :)
Pozdrawiam!