ODPORNOŚĆ DZIECKA

ODPORNOŚĆ DZIECKA

 

Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym tematem dotyczącym zdrowia dziecka. Zabierałam się za ten wpis dość długo, ale wolałam się do końca przygotować odpowiednio. Pewnie i tak nie zdołam wszystkiego napisać bo jeszcze ciągle poszerzam wiedzę na ten temat. Mimo wszystko chcę z Wami podzielić się swoim dotychczasowym doświadczeniem i zmianami u nas. Kto mnie obserwuje od dawna wie, że była już jedna część dotycząca odporności dziecka TUTAJ a kto nie to zapraszam do zapoznania się z tematem :)

 

ODPORNOŚĆ DZIECKA

Odkąd sięgam pamięcią a jest to na pewno spory okres cały czas doszukuję się i staram zrozumieć jakie czynniki miały wpływ na to, że mój synek zaczął chorować. Wiem pewnie większość z Was powie , ze dzieci chorują owszem tak jest , ale… Co ma wpływ na to , że jedne dzieci się rodzą i mają super odporność a inne zaczynają już chorować od urodzenia? Geny ? Czy to co odziedziczą w łonie matki. Początkowo za wszystko obwiniałam szczepienia oczywiście na pewno miały na to jakiś wpływ , ale o tym innym razem. Wolę poświęcić na to chyba osobny wpis bo to temat rzeka.

Wyobraźcie sobie, że do dnia dzisiejszego szukam przyczyny zachorowania mojego dziecka. Nie była to błaha choroba a później kolejne szły jak lawina a ja z każdym dniem stawałam się coraz słabsza nie wiedząc co jest grane. Nie ma nic gorszego jak patrzeć na męczarnie swojego dziecka. Odwiedziliśmy mnóstwo lekarzy i specjalistów nikt nie był w stanie nam pomóc. Jak to się mówi wszyscy zapobiegali, ale nikt tak naprawdę nie potrafił wyleczyć. Od ostatniego pobytu w szpitalu , gdzie dopadły nas dwie choroby powiedziałam STOP! Tak nie może być . Moja przyjaciółka przyczyniła się do tego , że podjęłam radykalną decyzję. Od tamtej pory wszystko idzie ku dobremu są ogromne zmiany a Oskarek nie choruje tak często jak wcześniej. Cały czas pracujemy nad jego zdrowiem a co się do tego przyczynia? o tym przeczytacie dalej…

 

ODPORNOŚĆ DZIECKA

 

ZMIANY

Musiałam się liczyć z ogromnymi zmianami . Czekały nie zmiany związane z wprowadzeniem innego jedzenia do jadłospisu dziecka a także wiele innych rzeczy. Okazało się, że wszystko co działo się w organizmie mojego dziecka to pasożyty a także grzyby i wirusy. Pomyślałam skąd moje dziecko może mieć to w sobie przecież ma dopiero 2,5 roku (było to 6 miesięcy temu). Niestety część z tych rzeczy my jako matki dajemy w „prezencie” swoim dzieciom jak przychodzą na świat. Jeśli dziecko ma słaby organizm bardziej łapie wszystko jeśli jest mocniejszy mniej choruje. Mój synek był przenoszony urodził się przez CC w 41 tygodniu ciąży. Myślę, że to również miało wpływ na to wszystko. Dla jednych słowo pasożyty może się wiązać z czymś niedorzecznym i niezrozumiałym a inni może już to przechodzili i wiedza o czym piszę.

Wiecie co mnie śmieszy najbardziej? Że jak rodzi się szczeniaczek czy kotek  i przynosimy je do domu to każdy lekarz weterynarii mówi żeby je odrobaczyć. Jeśli chodzi o dzieci i ludzi ten temat nie jest w ogóle poruszany. Lekarze przepisują antybiotyki, które niekiedy jeszcze bardziej szkodzą niż pomagają. Przecież dzieci bawią się różnymi rzeczami i wkładają do buzi mnóstwo różnych przedmiotów. Nie rozumiem dlaczego lekarze nie sprawdzają właśnie zdrowia dziecka pod kątem pasożytów. To właśnie to robi największe spustoszenie w organizmie do tego jak dojdą grzyby i wirusy to chorobom nie ma końca.

Udało na się z tego wyjść wyleczyliśmy się z tego paskudztwa im wcześniej się to zdiagnozuje tym lepiej. Dodatkowo synek ma dietę rozłączną od 6 miesięcy ( o niej też napiszę innym razem). Ważnym czynnikiem do którego musieliśmy się zastosować była eliminacja glutenu, nabiału i cukru z jadłospisu. Ciężko jest to zastosować u dziecka, ale się da wszystko się da jeśli się chce. Ja nie pragnęłam niczego bardziej niż zdrowia dziecka i zawzięłam się do takiego stopnia, że dzisiaj jest ogromna zmiana. Nie patrzę już na tak cierpiące dziecko , które non stop łapało infekcje i choroby. Wiadomo wszystko to należy stosować pod nadzorem osoby doświadczonej i wykwalifikowanej ja bym nie dała rady sama.

ODPORNOŚĆ DZIECKA

Najważniejsze etapy to:

Znaleźć przyczynę czyli upewnić się czy rzeczywiście pasożyty czy grzyby są w organizmie. Następnie zastosować odpowiednie środki, aby się tego pozbyć. Dodatkowo sprawić , aby toksyny prawidłowo uwalniały się z organizmu i na końcu wzmocnić odpowiednio cały organizm dopasowanymi suplementami i witaminami. Niekiedy walka trwa długo, ale trzeba w tym być konsekwentnym i się nie poddawać ja niekiedy byłam przerażona zachowaniem dziecka jak reagował na te wszystkie zmiany, ale teraz jest o niebo lepiej a wiem, że za jakiś czas będzie rewelacyjnie.

Jeśli ktoś z Was potrzebuje namiaru do osoby, która nas prowadzi piszcie na maila podam Wam do niej kontakt. Udziela ona również konsultacji online więc myślę, że każdemu z Was będzie w stanie pomóc :)

W kolejnym wpisie postaram się przybliżyć Wam ten temat jeszcze bardziej.

Do następnego!

Sylwia

ODPORNOŚĆ DZIECKA

More from sylwetta

RĘKAWICZKI DO SAMOCHODU OD NAPO GLOVES

  Witajcie! Kto mnie zna, ten wie, że od dłuższego czasu tkwił...
Czytaj dalej

komentarze 4

    • Właśnie z tymi przedszkolami tak jest. Od wielu osób słyszałam, że jak puszczę dziecko do przedszkola to muszę się liczyć z tym, że będzie non stop chorował :(

  • Witam serdecznie I to prawda od kiedy moja wnusia chodzi do zlobka ciagle chora I do tego rozne choroby wirusy ciagle chora a to ze sa za granica ja nie moge jej pomoc radze kaxdej matce z dala od zlobka I przeczkola juz nie wspomne o robakach jakie dzieci maja I zarazaja innych no coz nie kaxda babcia moze pomoc wnusi pozdrawiam serdecznie irenka

    • Pani Irenko właśnie głównie to pasożyty powodują obniżenie odporności i choroby.
      Najlepiej to najpierw się ich pozbyć i później wzmocnić organizm i odbudować odporność.
      Tak naprawdę odporność znajduje się w naszych jelitach i trzeba przykładać dużą uwagę do tego co się je .
      Jest takie powiedzenie ” Jesteś tym co jesz” u dzieci powinniśmy dobierać bardzo staranie składniki jakie powinny znaleźć się w ich jadłospisie.
      To od tego można zacząć a z czasem na pewno będzie lepiej:)
      Pozdrawiam serdecznie
      Sylwia

Dodaj komentarz