ROZPIESZCZONE DZIECKO, CZY MOJE TAKIE JEST?

rozpieszczone dziecko

 

Rozpieszczone dziecko zawsze kojarzyło mi się z negatywnymi emocjami. Wyobrażałam sobie malucha, który wymusza wszystko krzykiem, płaczem i ogromną histerią, aby osiągnąć swój cel. Poniekąd tak jest, ale na emocje i zachowanie naszego dziecka wpływa tak naprawdę wiele czynników. W domu może być aniołkiem wychowanym na kulturalnego młodego człowieka, a przy kontakcie z rówieśnikami może być zupełnie inaczej. Moje dziecko w przedszkolu jest aniołkiem. W domu jest jednak inaczej.

ROZPIESZCZONE DZIECKO, CZY MOJE TAKIE JEST?

Ciężko mi do końca stwierdzić czy Oskar jest rozpieszczony.  Wydaje mi się, że w niektórych sytuacjach można uznać, że tak jest. Często stara się wymusić krzykiem wiele rzeczy. Histerię, to on potrafi zrobić i najlepsze to, jak w moment potrafi się rozpłakać na zawołanie. Aktor z niego jest dobry, trzeba to przyznać. Mimo wszystko staram się nie popuszczać tylko konsekwentnie trzymać swoich decyzji. Nie jest łatwo. Dziecko od maleńkości już bada czujność rodzica właśnie przez swój krzyk. Sam próbuje ocenić, do jakiego stopnia jest w stanie krzyczeć, aby rodzic zareagował. Niestety często jesteśmy wrażliwi na krzyk i płacz. Boimy się, że dziecku dzieje się krzywda więc szybko reagujemy. Ciężko jest tak naprawdę na początku rozpoznać krzyk, bo  dzieci od momentu narodzin komunikują nam swoje potrzeby właśnie krzykiem. Jak jest im źle, jak są głodne, jak je coś boli. Im starsze, tym bardziej cwane. To są mali psycholodzy.

Sposoby na rozpieszczone dziecko

Jednym ze sposobów, które działają jest brak reakcji na histerię dziecka, ale oczywiście do pewnego momentu. Miałam sytuację, że już nie byłam w stanie stać obojętnie, bo Oskar jest wytrwały, to typ uparciucha, jak sobie coś założy, to tak ma być. Zupełnie jak ja. Więc jak mu na czymś zależy potrafi się tak drzeć, że ja obawiam się o jego zdrowie, bo później ból gardła, kaszel itp. Z biegiem czasu zaczęłam w takich sytuacjach robić inaczej. Staram się odwracać jego uwagę od celu, który sobie założył. Wymyślam coś na poczekaniu, co mogłoby go zainteresować i zaczynam koloryzować. Zauważyłam, że to działa, ale też ie zawsze. W przypadku mojego dziecka wiem, że histeria może wynikać również z braku siły czy głodu. Wiadomo my dorośli mamy podobnie jak jesteśmy głodni, albo zmęczeni, to również bywamy źli. Dlatego zawsze mam przy sobie jedzenie tak, aby zapobiegać takim sytuacją.

Czy pozwalam dziecku na zbyt wiele?

Są dzieci, które w wieku Oskara potrafią obsługiwać telefony, tablety czy komputery. Ja od tego odbiegam, ale bywają dni, że pozwolę Oskarowi usiąść przed komputerem i włączam mu bajkę. Robię mu wtedy taki czas kinomaniaka. Robimy popcorn i ogląda jakiś czas bajki. Tak samo w podróży, jak mu się nudzi, dajemy mu telefon do ręki, aby mógł sobie coś pooglądać. Czy w ten sposób rozpieszczam dziecko? Myślę, że nie.  Staram się poświęcać mu dużo czasu, bo wiadomo, czas poświęcony przez rodzica dla dziecka jest najważniejszy, ale jeśli mam gorszy dzień lub dużo pracy, a Oskar jest akurat ze mną w domu, to tak sobie ułatwiam sprawę. Czy przez to jestem złym rodzicem?

Uczę go szacunku, tolerancji, kultury w każdej sytuacji. Bywają kryzysy i bunty, ale to chyba u każdego tak jest. Dziecko wynosi z domu wiele, ale stykając się z rzeczywistym światem, albo stara się do niego dostosować, łamiąc wszystkie zasady, które nabył w domu, albo dzielnie się ich trzyma, pokazując, jakim naprawdę jest człowiekiem. Znam przypadki wielu dzieci, które chcąc się przypodobać rówieśnikom, robią z siebie kogoś, kim tak naprawdę nie są. Inne dzieci to wykorzystują i napędzają koło. Przykre to jest, że w szkołach dzieci się nie szanują. Gardzą ze słabszych i śmieją się z biedniejszych. Nie powinno tak być. Ja jako dziecko doświadczyłam wiele przykrych sytuacji i zrobię wszystko, żeby moje dziecko nie musiało przechodzić tego samego. Staram się, aby niczego mu nie brakowało, ale też nie chcę, żeby go to rozpieszczało.

Czy kupując dziecku różne rzeczy rozpieszczam go?

Myślę, że jeśli kupujemy z  głową i skupiamy się na rzeczach, które sprawdzą się w domu i w wielu sytuacjach, a nie będą tylko jednorazową zachcianką, to nie. Nie rozpieszczę dziecka. Takie jest moje zdanie. Wszystko jest dla ludzi, ale oczywiście z umiarem.

Tak na koniec odbiegając trochę od tematyki wpisu, chciałam wam pokazać świetne gadżety. Jeśli szukacie ciekawych produktów dla dziecka i nie tylko zajrzyjcie do sklepu Toys4Boys. Mają spory wybór fajnych gadżetów, które idealnie sprawdzą się na prezent dla kogoś bliskiego. My posiadamy maszynę do robienia popcornu. Muszę przyznać, że to fajny prezent dla dziecka. Oprócz maszyny mamy również ciekawą lampkę księżyc, która robi niesamowity efekt. Muszę przyznać, że maszyna też robi niezłą furorę. Czujemy się jak na jakimś jarmarku, kiedy robimy popcorn. Bardzo prosta w obsłudze, a jej retro wygląd idealnie pasuje do kuchni, tworząc również fajną ozdobę. Myślę, że maszyna idealnie sprawdzi się na przyjęcia i nie tylko. Zajrzyjcie koniecznie do sklepu TUTAJ.

 

maszyna do popcornu

domowy popcorn

 

sposoby na rozpieszczone dziecko

Toys4boys

lampka

dziecko rozpieszczone zachowanie

rozpieszczone dziecko

More from sylwetta

KOLOROWY SWETER W STYLIZACJI Z WYSOKIMI KOZAKAMI.

    Kolorowy sweter to must have na tę jesień, jeśli chodzi...
Czytaj dalej

Dodaj komentarz