Witajcie!
Beglossy luty to pudełko, które zamówiłam po raz pierwszy jeśli chodzi o tą firmę. Jakiś cza temu mogliście zauważyć na moim blogu recenzję z podobnych “pudełek” , ale kosmetyków shinybox post TUTAJ . Teraz postanowiłam przerzucić się na byglossy i zrezygnowałam z shinybox.Zobaczymy jak się sprawdzą, ale już po otrzymaniu pierwszego pudełka mogę stwierdzić, że są to super produkty, których wcześniej nie miałam okazji przetestować. Beglossy luty bo od niego zaczęłam to pierwsze, ale zdecydowanie nie ostatnie pudełko. Jeśli miałabym komuś z Was doradzić to zdecydowanie poleciłabym subskrypcję dzięki której nie musimy pamiętać o comiesięcznym zamawianiu pudełka bo kwota automatycznie pobierana jest z naszego konta . Fajne jest to, że z subskrypcji można zrezygnować w każdej chwili . Mnie najbardziej w tych pudełkach fascynuje to, że nigdy nie wiesz jakie produkty otrzymasz .
Poniżej opiszę kosmetyki jakie znalazły się w pudełku z lutego i już teraz z niecierpliwością czekam na kolejne pudełka :)
Miłego dnia :*
Sylwia




- SYOSS maseczka z kompleksem ceramidowym przeciw łamaniu się włosów.

2.ORGANIQUE balsam do ciała z masłem SHEA truskawka i guawa.

3. CLARENA BB cream.

4. NICKA K NEW YORK airbrush fx blending sponge.

5. LAMBRE balsam do rąk.

pudełko – beGlossy
Jeśli miałabym wybierać to najbardziej spodobał mi się produkt AIRBRUSH FX BLENDING SPONGE. Jakiś czas temu widziałam sporo pozytywnych opinii na temat tych gąbeczek do makijażu. Jednak mimo tego nigdy się na ten produkt nie zdecydowałam ze względu na cenę. Cieszę się , że trafiłam na pudełko, w którym ta gąbeczka wystąpiła bo dzięki temu wiem, że warto inwestować w takie rzeczy bo rzeczywiście jest idealna do nakładania podkładu i dociera do każdego miejsca na naszej twarzy. Podkład jest rozprowadzony równomiernie czego do niedawna nie mogłam uzyskać przez nakładanie go pędzlem. Z tego co się zdążyłam zorientować to są już na rynku dostępne gąbeczki o dużo niższej cenie niż wcześniej także warto się rozejrzeć i zaopatrzyć w taki produkt bo na pewno nie pożałujecie :)

wlasnie sie zastnawiam nad tą subskrypcją tylko ta opcja troche kloci sie z moim wprowadzeniem minimalizmu jesli chodzi o kosmetyki ;-D
Hehe no właśnie ja z moim też :) Jednak stwierdziłam, że raz się żyje;)
Zawsze można zrezygnować a takie pudełko jest bardzo opłacalne bo za 50 zł można otrzymać kosmetyki,
które są dużo więcej warte przy pojedynczym zakupie :)
O widzisz ja też zrezygnowałam z shinyboxa mimo, że ostatnie pudełko całkiem mi się podobało to poprzednie były takie średnie. Od marca przerzuciłam się na BeGlossy i teraz czekam na pudełko, które ma być pod koniec następnego tygodnia :-)
Dla mnie też właśnie największą frajdą jest to, że nigdy nie wiadomo jakie kosmetyki znajdziemy w środku :-) Do tego lubię te ładne pudełka i zastanawiam się jak je wykorzystać, bo trochę się ich uzbierało :-)
Buziaki :-*