NADWAGA, KTÓRA MNIE DOPADŁA MUSI ZNIKNĄĆ!

NADWAGA

 

Nadwaga, którą pokazał mi mój wskaźnik BMI jeszcze do niedawna była pod kontrolą. Wiedziałam, że przybrało mi się na wadze, ale nie brałam tego do siebie. Z czasem zaczęło mi to coraz bardziej przeszkadzać. Motywowałam się na różne sposoby i próbowałam kilka razy. Najgorzej jest właśnie zacząć, bo ciężko wytrwać i przede wszystkim przetrwać te początkowe zmiany. U mnie ciągle coś przeszkadzało w realizacji mojego planu pozbycia się tych zbędnych kilogramów. W końcu powiedziałam stop. Teraz działam i właśnie w tym poście wspomniałam wam, że postanowiłam podjąć się kolejnym działaniom. Teraz zaczynam walkę z niepotrzebnymi kilogramami, ale i ze sobą. Ciężko jest zacząć i wytrwać, ale postanowiłam się zawziąć w sobie, bo wiem, że to dla mojego dobra. Zaczynam dietę i pomoże mi w tym Pani dietetyk Sylwia, która prowadzi stronę BeLight. Jej stronę możecie zobaczyć TUTAJ.

Pani Sylwia stworzyła mi dietę na podstawie wywiadu, w którym zawarte zostały wszystkie niezbędne informacje dotyczące mojego celu i obecnego stanu zdrowia. Muszę przyznać, że w porównaniu do poprzedniej diety, jaką miałam, cena nie jest aż tak wygórowana za ustalenie jadłospisu.  Pani Sylwia pomaga osobom, które mają problemy z insulinoopornością, z nadciśnieniem tętniczym, miażdżycą, chorobami tarczycy, nietolerancjami pokarmowymi czy alergiami i celiakią. Ja otrzymałam sporządzony jadłospis na 7 dni, do którego będę się stosowała przez okres około 3 miesięcy. Tyle czasu potrzebuje, aby pozbyć się ponad 10 kilogramów.

NADWAGA, KTÓRA MNIE DOPADŁA MUSI ZNIKNĄĆ!

Moim celem, jak wspomniałam powyżej, jest zrzucenie ponad 10 kilogramów. Dietę otrzymałam w przeciągu dwóch dni. Świetnie dopasowane składniki do moich potrzeb. Bardzo zależało mi na prostych przepisach i szybkich w wykonaniu. Dieta wcale nie musi być niesmaczna, wręcz przeciwnie niektóre dania wydają się bardzo kaloryczne przez to, jak wyglądają, ale dzięki odpowiednim składnikom jest odwrotnie. Można jest smacznie i zdrowo a przy tym schudnąć. Więc czas start zaczynam dietę, a z czasem wdrażam dodatkowo ćwiczenia. Zaczynam stopniowo od zwiększenia ruchu i ćwiczeń w domu. Cały czas zastanawiam się nad siłownią i myślę, że uda mi się również i na to wygospodarować czas. Basen i systematyczne pływanie to kolejny z moich kroków w przód. Za trzy miesiące chciałabym się pochwalić wam moją metamorfozą. Mam nadzieję, że teraz już się nie poddam w połowie, tylko będę walczyła do końca i uda mi się osiągnąć zamierzony cel. Trzymajcie kciuki!

More from sylwetta

MÓJ AZYL W DOMU I MOJA WYMARZONA LISTA PREZENTÓW NA GWIAZDKĘ

Każdy z nas w swoim domu ma miejsce , w którym chętnie...
Czytaj dalej