MAŁY PSOTNIK

MAŁY PSOTNIK

 

Witajcie!

Dzisiaj będzie kilka słów o psotniku , a dokładniej o moim synku, na którego tak mówimy. Dlaczego tak go nazywam? Bo od małego lubi nieźle napsocić . Wiem, wiem chyba większość dzieci są psotnikami. Od małego słyszałam… będzie przechodził bunt dwulatka i myślałam , że to minie , ale teraz mamy bunt trzy latka i do, kiedy to tak będzie? Do 18 ? :D

MAŁY PSOTNIK

Zanim urodzi się pierwsze dziecko, wiele z nas wyobraża sobie to wszystko tak idealnie. Gorzej jest w praktyce, dopiero wtedy wychodzi, ile tak naprawdę potrzebuje  czasu i poświecenia. Wcale nie jest tak łatwo urodzić dziecko i jeszcze ciężej je wychować. Wiadomo, że to jakie, jest w znacznej mierze, zależy od nas i od tego, jak je wychowujemy. Każda matka chce dobrze dla swojego dziecka, ale niestety niekiedy bardziej możemy mu zaszkodzić niż pomóc. Mam tu na myśli nadmierną opiekuńczość i wyręczanie w wielu kwestiach. Niestety dzieci to mali psycholodzy później to, wszystko wykorzystują przeciwko nam i my, zamiast cieszyć się w pełni macierzyństwem, to w większym procencie jesteśmy wykończone. Absolutnie nikogo tutaj nie oceniam ! Sama wiem po sobie, że moja nadgorliwość sprawiła, że teraz mam jak mam :) Oskarek wykorzystuje każdą moją wolną  chwilę, aby móc pokazać „kto tu rządzi”.

My rodzice od samego początku powinniśmy nad tym intensywnie pracować, ale wiem łatwo się piszę , a gorzej jest w praktyce. Ja niestety przez swoje doświadczenia związane ze zdrowiem Oskara , od samego początku jego narodzin jestem nadopiekuńcza i przez to dostaje teraz po tyłku. Ciągle czuję się zmęczona przez to , że dziecko wie jak wykorzystać każdą moją wolną chwilę . Jednym słowem bierze mnie na litość a ja ulegam :) Później nic dziwnego, że dziecko jest rozdrażnione, gdy mamy dla niego zbyt mało czasu . Niestety same od początku je do tego przyzwyczajamy. Później ciężko jest zrobić cokolwiek w domu, bo domaga się tej uwagi, a my czekamy tylko na jego drzemkę, żeby móc coś zrobić w spokoju. Jest wiele czynników , które składają się na to wszystko nie tylko  wychowanie , ale również samopoczucie dziecka  itd. Wiadomo jak dziecko chore, to potrafi być jeszcze bardziej rozdrażnione.

Słyszałam też wiele opinii, że przedszkole dużo ułatwia. Dziecko przy innych dzieciach uczy się wiele nowych rzeczy, staje się bardziej wyciszone i ma swój rytm dnia, o jaki niekiedy ciężko wywalczyć w domu samemu. Na ten temat wypowiem się, jak Oskarek pójdzie do przedszkola wtedy napiszę, czy rzeczywiście się coś w tej kwestii zmieniło.

Jak to mówią człowiek uczy się na błędach , więc najważniejsze to wyciągać z nich wnioski, aby móc lepiej działać w przyszłości :)

Do następnego!

Sylwia

MAŁY PSOTNIK

MAŁY PSOTNIK

MAŁY PSOTNIK

MAŁY PSOTNIK

MAŁY PSOTNIK

MAŁY PSOTNIK

Koszulka- Zara|Spodnie – Mizerki Kids

More from sylwetta

MAMĄ BYĆ

Witajcie!   Jak co roku przychodzi ten wyjątkowy dla mnie dzień. Już...
Czytaj dalej

Dodaj komentarz