Właśnie siedzę sobie w pustym domu, pisząc ten post. Cisza spokój za plecami nie słyszę mamo to mamo tamto. Wygoniłam chłopaków, bo potrzebowałam odpocząć i skupić się na swojej pracy. Tak dobrze czytacie. Może to zabrzmi strasznie, ale niekiedy mam ochotę pobyć sama we własnym mieszkaniu, słuchając na głos ulubionej muzyki bądź oglądając ulubiony serial. Jednym słowem potrzebuje spokoju. Też tak macie?
MAMA NA PEŁEN ETAT
Każda z nas jest nią od narodzin dziecka. Staramy się i robimy wszystko, aby dziecku zapewnić to, czego potrzebuje. Wtedy nasze potrzeby idą na drugi plan. Jedne z nas mają wsparcie wśród bliskich: męża, partnera, sióstr czy babć, a inne niestety muszą radzić sobie same. Duży szacunek mam do samotnych mam, bo nie wiem, jak one to robią, że potrafią lepiej radzić sobie, niż nie jedna mama, która ma wsparcie bliskich. Etat w byciu mamą nie jest łatwy i każda z nas, która jest matką wie, o czym mowa. Nieprzespane noce, zmartwienia związane z wieloma czynnikami, które występują zaraz po narodzinach dziecka. Później dochodzą bunty i inne nieprzewidziane rzeczy.
Wiele z nas jest mamą na pełen etat. Wiele z nas pracuje na pełnym etacie i wraca do domu, gdzie czeka kolejny etat, bo dbanie o dom, to również etat, który tak mało osób docenia i dostrzega. Są wśród nas kobiety, które opiekę nad dzieckiem dzielą z prowadzeniem działalności. Ja przyznam się, że należę do tych dwóch, a nawet trzech z powyżej wymienionych. Jestem mamą na pełen etat, bo niestety synek jest chorowity i często bywa w domu, dodatkowo prowadzę swoją działalność, a resztę czasu poświęcam na prowadzenie domu.
Przyznam, że niekiedy nie wiem, jak się nazywam i wyglądam, jakby piorun we mnie walnął. Więc myślę, że każdej z nas należy się chwila oddechu i odpoczynku od tego wszystkiego. Czyż nie jest tak? Ja na przykład uwielbiam spotykać się z moją przyjaciółką. Mieszkamy od siebie 40 km, ale staramy się tak wygospodarować czas, aby kilka godzin spędzić ze sobą w miesiącu. Najlepsze odstresowanie dobra kawa, zakupy i pogaduchy. Wyjście na siłownię czy do kina nawet samej również nam się należy i jest to normalne.
JAK UŁATWIĆ SOBIE ŻYCIE BĘDĄC MAMĄ?
Dobre pytanie. Najlepiej to przydałby mi się robot, który ogarnąłby wszystko za mnie w międzyczasie, kiedy bawię się z dzieckiem, albo kiedy zajmuje się sprawami firmowymi. Uwierzcie mi, nie jest łatwo prowadzić działalność, gdzie dziecko biega i prosi o uwagę. Jak to ogarnąć? Jeszcze ja jestem typem osoby, która lubi mieć w domu w miarę wszystko posprzątane, tym bardziej że Oskar jest alergikiem i czystość muszę mieć pod kontrolą. Marze o tym, aby w moim domu pojawił się irobot.pl, który ogarnie za mnie odkurzanie podłogi, a jeszcze jak będzie w stanie ją umyć, to już połowa jest zrobiona. Puszczasz sobie sprzęt na podłogę, a on ją za ciebie sprząta, czy to jest cudowne? Dywanów nie mam, więc bez problemu może się poruszać po całym mieszkaniu. Coraz bardziej myślę nad zaopatrzeniem się w ten sprzęt.
Zmywarka również rewelacyjny wynalazek tylko same naczynia się nie powkładają, więc tutaj trzeba obrać jakiś patent, żeby szybko to opanować. Gotowanie moja zmora. Nie lubię siedzieć przy garach, ale jak gotuję, to staram się robić to tak, aby było zdrowe i proste do zrobienia. Zupy robi się dość szybko, a drugie danie można zawsze nastawić w parowarze i godzina dodatkowa dla mnie. Szkoda, że jeszcze nikt nie wymyślił czegoś na posprzątanie zabawek po całym dniu zabawy, bo jak wiemy dzieci nie zawsze są chętne, żeby w tym pomóc. To są moje patenty na to, jak ułatwić sobie życie będąc mamą, a jakie są Twoje? Daj koniecznie znać :)


Przepiękna publikacja :) Nie jestem jeszcze mamą, ale z pewnością wpis wezmę sobie do serca :)