Chorwacja nie była z początku naszym planem wakacyjnym. Wstępnie szukaliśmy jakiegoś ciekawego miejsca we Włoszech. Jednak z etapem szukania noclegów udało się znaleźć odpowiednie miejsce, które zainteresowało nas na tyle, że jednak obraliśmy kierunek Chorwacji. Szczerze? Wiele słyszałam o Chorwacji, wiele osób zachwycało się widokami i miejscami. I wiecie co? Mieli racje!
CHORWACJA – TROGIR, SPLIT I ZADAR- MIEJSCA, KTÓRE ZACHWYCAJĄ
Jako miejsce docelowe w Chorwacji wybraliśmy Trogir. Piękne malownicze miasteczko. Jednak my mieliśmy nocleg w drugiej części miasta, a z okien apartamentu rozprzestrzeniał się widok na całą zatokę, która zachwycała swoim pejzażem. Cudowny klimat, który zapamiętam na zawsze. Piękne zachody słońca, samoloty, które przelatywały nad zatoką, bo lądowały niedaleko w miejscowości Split. Architektura i oświetlone domy, które stwarzały wieczorem niesamowity klimat.
Trogir sam w sobie jest pięknym miasteczkiem, ale można się domyślić, że w okresie wakacji jest sporo turystów. Wśród tej pięknej architektury można zatracić zmysły. Ja uwielbiam taki klimat. Wąskie uliczki przepełnione gwarem i restauracjami. Jednak na dłuższą metę jest to zbyt przytłaczające. Ilość osób, jaka potrafi przejść ulicami tego miasta, jest ogromna. Jednak warto zobaczyć, bo robi naprawdę wielkie wrażenie.














To samo można odczuć w Splicie. Jednak skala osób i przepych, jaki tam króluje, dość sporo odbiega od Trogiru. Tam można odczuć, że jest to miasto dość rozrywkowe i skupione na turystach. Palmy, jachty, mnóstwo restauracji i deptak, po którym przechodzi tysiące osób. Stare miasta, które zachwycają swoją architekturą. No zachwytom naprawdę nie było końca.
Ja jestem typem człowieka, który kocha oglądać i zwiedzać natomiast mój mąż i syn wolą siedzieć na plaży na zmianę z kąpielami w wodzie. Jednak mimo tego udało nam się sporo zobaczyć, a ja z tej podróży przywiozłam piękne wspomnienia i masę filmików i zdjęć, które możecie zobaczyć w tym wpisie.








DROGA POWROTNA Z CHORWACJI
W drodze powrotnej postanowiliśmy zwiedzić Zadar. Pierwsze moje wrażenie i odczucie to nic nadzwyczajnego jakby ktoś zaniedbał miasto, które nie ma nic do zaoferowania. Jednak im dalej w miasto zbliżając się ku morzu i przechodząc uliczkami starego miasta, zmieniłam zdanie. Klimat podobny do wcześniej wspomnianych miast. Cudna woda zachęcająca do wejścia i przestrzeń, której nie miałam okazji zobaczyć ani w Trogirze, ani w Splicie. Pisząc przestrzeń, mam na myśli widok na otwarte morze. Wcześniej były zatoki i nie mieliśmy możliwości zobaczyć aż tak otwartej przestrzeni. Tutaj jednak było to możliwe i sprawiało, że miałam ochotę zostać na dłużej. Jednak nasza Chorwacka przygoda dość szybko się skończyła. Czas upłynął w mgnieniu oka. Liczę, że jeszcze kiedyś powrócimy i zwiedzimy kolejne piękne miejsca.







