BUNT DZIECKA JAK SOBIE Z NIM RADZIĆ ?

bunt przedszkolaka

 

Witajcie!

Kto ma dzieci, ten na pewno nie raz miał okazję doświadczyć coś takiego jak bunt dziecka. Ja pierwszy raz doznałam tego, gdy Oskar miał dwa lata. Wtedy pierwszy raz miałam okazję przeżyć bunt dwulatka. Przetrwałam to jakoś, ale myślałam, że tylko dwulatki taki bunt przechodzą. Niestety myliłam się :D Był bunt dwulatka, bunt trzylatka, a teraz i bunt prawie czterolatka. Coś czuje, że od września zacznie się bunt przedszkolaka.

BUNT DZIECKA JAK SOBIE Z NIM RADZIĆ ?

Każde dziecko jest inne i każde inaczej się zachowuje. U jednych buntem jest płacz, gdy chce osiągnąć swój cel, a dla innych to dramat w postaci histerii do takiego stopnia, że dziecko zanosi się z rozpaczy i czerwieni, jakby miało zaraz wybuchnąć. Co może mieć wpływ na takie zachowanie? Chęć posiadania danej rzeczy, a może pokazanie, kto tu rządzi? Wydaje mi się, że sami też w dużym stopniu przyczyniamy się do tego buntu, pozwalając dziecku na wiele rzeczy i kupując, co dziecko zapragnie. Jak myślicie? Jak w pewnym momencie odmówimy, zaczyna się histeria. Chociaż czy w przypadku rodziców, którzy tak nie robią dzieci, są spokojniejsze i bardziej słuchane? Nie wiem już sama.

Z perspektywy czasu doszłam do wniosku, że w przypadku mojego dziecka dobrze jest przeczekać tą chwilę buntu. Niekiedy chwila przeradza się w godzinę albo i dwie. Ciężko jest patrzeć matce na nieszczęśliwe dziecko, które nie radzi sobie z emocjami. Myślicie, że przeczekanie i zostawienie takiej sytuacji samej sobie jest dobre? Ja myślę, że nie do końca. Dziecko trzeba też przytulić i wytłumaczyć, że nie może tego czy tamtego.

BUNT CZTEROLATKA

Bunt Oskara teraz różni się od tego, jak miał trzy lata. Wcześniej nie rozumiał wiele rzeczy, więc nie zawsze tłumaczenie pomagało. Teraz widzę, że jest inaczej. Zauważyłam również, że my rodzice mamy wiele spraw na głowie, gdy  jednocześnie musimy zająć się dzieckiem. Nie jesteśmy w stanie ogarnąć niekiedy wszystkiego i poświęcić tyle czasu ile byśmy chcieli na zabawę z dzieckiem. Niekiedy dobrze jest na przykład wstać wcześniej, kiedy synek czy córka jeszcze śpią i zrobić obiad. Później możemy poświęcić się tylko jemu przez całą godzinę, aby mogło się nami nacieszyć. Myślę, że bunt dziecka może również wynikać, z braku poświęcenia mu  uwagi  na tyle ile ono by chciało. Tylko, czy tak rzeczywiście jest?

JAK REAGOWAĆ NA BUNT DZIECKA?

Dla jednych dobrą metodą jest nie reagowanie, czyli tak jak pisałam powyżej zostawić dziecko i przeczekać, aż skończy płakać i histeryzować. Tak sobie pomyślmy, czy sami chcielibyśmy tego doświadczać? Gdy jest nam źle i płaczemy, fajnie jak ktoś podchodzi do nas i przytula, czy nie czujemy się wtedy lepiej? Nawet jeśli nie rozumiemy, o co chodzi przytulanie jest lekiem na wszystko takie jest moje zdanie :) Zauważyłam, że odkąd stosuję metodę częstego przytulania, jest znacznie lepiej z buntem Oskara. Przytulam tak długo, jak to konieczne. Staram się też dużo mu tłumaczyć, tak aby rozumiał, że nie zawsze może mieć wszystko, co sobie umyśli.

Wiem, że łatwo się pisze, ale nie zawsze to, co proste wydaje się skuteczne. Dobrą metodą jest również dać dziecku trochę swobody, aby mogło spróbować i doświadczyć wielu rzeczy. Sama chodziłam po drzewach, taplałam się w kałużach i brudziłam co niemiara. Niekiedy dobrze jest spojrzeć na takie rzeczy z dystansem i pozwolić dziecku na takie rzeczy . Wiem, że dla nas matek nie zawsze jest to łatwe :)

Może macie jakieś inne sprawdzone sposoby? Dajcie koniecznie znać!

Przed nami przedszkole i liczę się z tym, że nie będzie łatwo. Ciekawa jestem, czy pojawi się bunt przedszkolaka, czy jakimś cudem nas to ominie. Jeśli macie maluchy w przedszkolu dajcie znać, jak  u was to wszystko wyglądało.

Tak na koniec napiszę kilka słów o sesji. Udało mi się zrobić kilka fajnych ujęć Oskara, ale coraz ciężej robić mu zdjęcia. Ucieka wszędzie, bo lubi robić niekiedy na złość. Postanowiłam co roku robić mu fajną i pamiątkową sesję. Niestety nie zawsze mi się to udaje. Jest taka jedna sesja, która utkwiła mi w pamięci, była robiona dwa lata temu i możecie zobaczyć ją TUTAJ. Pamiętacie? Jaki był mały :) Ciekawa jestem, co myślicie o dzisiejszej?

Do następnego!

Sylwia

 

bunt dziecka jak sobie z nim radzić

bunt dziecka

bunt dziecka

BUNT DZIECKA JAK SOBIE Z NIM RADZIĆ ?

bunt przedszkolaka

bunt dziecka

bunt przedszkolaka jak sobie z nim radzić

dziecko

bunt dziecka co robić

kidsroz

stylizacja chłopca

Oskar ma na sobie: Podkoszulka- Pepco|Koszula z lnu- H&M|Spodnie- Kidsroz|Kapelusz- No Name|Sandały- CCC/Lasocki

 

More from sylwetta

RÓŻOWA KOSZULA / PINK SHIRT

                    Koszula –...
Czytaj dalej

Dodaj komentarz