Witajcie!
Spódnica maxi to fajna sprawa na upalne dni. Jestem osobą, która nie zawsze lubi pokazywać swoje nogi tym bardziej, że nie prezentują się one fajnie np. w bardzo krótkich szortach czy mini spódnicach. Niestety nie mam ciała modelki przez co nie zawsze pasują mi niektóre fasony. Spódnica maxi również mogłaby zaliczać się do tej części garderoby nie wskazanej dla mnie bo skraca trochę sylwetkę, ale jeśli podniesiemy ją na wysokość talii to optycznie doda nam trochę wzrostu. W takich spódnicach mogę chodzić nawet codziennie bo czuję się w nich bardzo komfortowo. Jakiś czas temu jak byłam w ciąży super ten typ spódnicy się u mnie sprawdzał możecie zobaczyć post TUTAJ.Teraz zastanawiam się nad zakupem kolejnej, ale w innym kolorze bo coś mi się wydaje, że spódnica maxi wróci do łask ;) Jak widać na załączonych obrazkach cała stylizacja dobrana jest w stonowanych kolorach kto tu zagląda to wie, że uwielbiam właśnie takie połączenia. W chłodniejsze dni na górę dobrałabym ramoneskę w kolorze czerni co również super komponowałoby się z całością. Buty można zmienić na botki lub trampki i też super taki typ obuwia będzie się prezentował w tym zestawie. Jak widzicie spódnicę maxi można nosić na różne sposoby :) Ciekawa jestem czy któraś z Was ma taką w swojej szafie?
Ps. Kochane moje chciałam Wam podziękować jeszcze raz z całego serca za wsparcie i miłe słowa podczas mojego pobytu w szpitalu z Oskarkiem. Mały czuje się już dużo lepiej a ja jestem szczęśliwa, że wszystko dobrze się skończyło. Uwielbiam Was za to, ze jesteście :* Dziękuję!!!
Miłego popołudnia :*
Sylwia





Koszulka- H&M|Spódnica- No Name|Buty- Lidl|Torebka – Michael Kors/Zalando

Pięknie wyglądasz Kochana, a spódnica cudna :)
Bardzo ładnie Ci w tej spódnicy, idealna na letnie dni!:)
http://style4you-mt.blogspot.com/2016/06/the-plan-is-motivation.html
Wyglądasz perfekcyjnie. :)
:*
Ktoś Cię oszukał mówiąc że nie masz zgrabnych nóg, a Ty w to uwierzyłaś. Jak i w to, że tylko nogi chude są ładne. Nogi muszą mieć przede wszystkim kształt, a twoje mają. Zarówno na szpilce jak i na płaskich obcasach. Można nie zawsze czuć się wygodnie w mini i wtedy mozna zakładać maxi, bo mniej krepuje ruchy i nie odsłania niczego w sposób niekontrolowany. Ale nogi masz świetne i pokazuj je bez kompleksów. A najlepiej zapytaj o to facetów. Przyznaj się: nigdy nie usłyszałaś na ten temat komplementów albo nie wychwyciłaś spojrzeń?:)
Jak to my kobiety :)
Chyba każda z nas znajdzie coś u siebie co jej się nie spodoba.
Moją zmorą od zawsze były nogi może kiedyś nie były grube, ale bardzo umięśnione.
Teraz z czasem już coraz mniej zwracam na to uwagę.