Mezoterapia bezigłowa- zawsze tego typu zabiegi wydawały mi się do zrealizowania tylko w gabinetach kosmetycznych. Jednak jest coraz więcej możliwości, aby wykonywać je w domowym zaciszu. Ja przez ostatnie tygodnie miałam możliwość wypróbowania mezoterapii bezigłowej od SkinLovers w postaci podręcznego urządzenia. Dokładny opis znajdziecie pod tym linkiem. Na hasło sylwetta15 otrzymacie 15% zniżki na produkty SkinLovers.
MEZOTERAPIA BEZIGŁOWA OD SKINLOVERS
Z początku byłam sceptycznie nastawiona do tego typu urządzeń. Myślę, że to wszystko przez to, że rzadko ingeruje różnymi urządzeniami w moją skórę twarzy. Nigdy nie próbowałam zabiegów kosmetycznych, a moja codzienna pielęgnacja opierała się na umyciu twarzy i wklepaniu w nią kremu. Oczywiście nakładałam makijaż i od czasu do czasu robiłam peeling twarzy. Jednak ta pielęgnacja wołała o pomstę do nieba. Zawsze twierdziłam, że szkoda mi po prostu czasu na to, aby długie minuty spędzać w łazience i próbować różnych rozwiązań na mojej twarzy. Kremy jak najbardziej, bo uwielbiam je testować, ale jakieś urządzenia? One niby mają mi pomóc?
Później coraz intensywniej zaczęłam myśleć, że przecież jestem już przed 40, a moja o 8 lat młodsza siostra bardziej dba o swoją skórę niż ja, dokonując różnych zabiegów na twarz, że aż stwierdziłam, że przyszła pora i na mnie. Przemogłam się i wypróbowałam genialne urządzenia od SkinLovers. Nawet moja przyjaciółka ostatnio zauważyła, że moja cera znacznie się poprawiła. Również sama zaczęłam zauważać te zmiany. Ale o dokładnych rezultatach i zastosowaniach napiszę w dalszej części.

Moja codzienna pielęgnacja ze SkinLovers
Jest jeszcze jedno urządzenie, które wymaga ogromnej uwagi. Szczoteczka soniczna (tutaj) jest to jedno z tych urządzeń, bez których nie wyobrażam sobie już codziennej pielęgnacji. To jak ona wygładza skórę, to jest niesamowite. Oczywiście pierwsze zastosowanie było dla mnie “dziwne”, bo nie wiedziałam jak dokładnie ją stosować. Teraz każdy poranek i wieczór moje mycie twarzy odbywa się za pomocą tej właśnie szczoteczki.

Jak dla mnie ma same plusy: jest wodoodporna, poręczna, bo mieści się w dłoni i bardzo łatwo można nią myć twarz. Dodatkowo świetnie oczyszcza buzię. Ja po każdym myciu czuje, jak moja twarz staje się gładziutka i miękka. Szczoteczka posiada siedem stopni intensywności i dwa tryby pulsacji. Jak ją używam? Po oczyszczeniu twarzy z makijażu na lekko zwilżoną szczoteczkę dodaje piankę do mycia twarzy i kolistymi ruchami zmywam pozostałości. Podczas mycia można dostosowywać intensywność pod siebie. Ja odczuwam przyjemne wibracje, które dodatkowo oprócz dokładnego zmywania ujędrniają mi twarz. Następnie osuszam buzię ręcznikiem i wklepuję serum lub krem palcami lub za pomocą urządzenia, o którym dowiecie się w dalszej części.

Jak stosuję mezoterapię bezigłową?
Kolejnym etapem pielęgnacji jest wspomniana wyżej mezoterapia bezigłowa. Posiada 5 trybów działania oraz dwa rodzaje światła fotonowego. Urządzenie ujędrnia i regeneruje skórę, spowalnia naturalny proces starzenia się skóry, ułatwia wchłanianie się składników aktywnych, redukuje zmarszczki oraz działa bezinwazyjnie i bezboleśnie. Tak zapewnia nas producent, a jak jest w rzeczywistości?
Podczas stosowania doznałam podobnych odczuć. Jednak na początku moja skóra musiała się przyzwyczaić do tego typu urządzenia. Teraz codzienna aplikacja kremu odbywa się za pomocą mezoterapii bezigłowej. Dzięki temu wiem, że krem czy serum dotrą głębiej w moją skórę i będzie dłużej nawilżona. Moja twarz jest zregenerowana i mam wrażenie, że jędrniejsza niż wcześniej.
Jak narazie nie odczuwam, aby na mojej twarzy pojawiały się dodatkowe zmarszczki, co z wiekiem staje się normalne. Myślę, że dzięki mezoterapii udaje mi się utrzymać stan skóry twarzy na odpowiednim poziomie nawilżenia i elastyczności. Moja skóra jest dotleniona i zdrowa, co mnie bardzo cieszy. To już kolejne urządzenia od SkinLovers, które sprawdzają się u mnie świetnie. O poprzednich moich testach możecie przeczytać tutaj.
Tak jak wspomniałam wcześniej, stroniłam, od tego typu urządzeń, a nie potrzebnie. Myślę, że jest to świetna alternatywa do wizyt w salonie kosmetycznym i możemy je wykonać codziennie w domowym zaciszu. Również daje świetne rezultaty, więc myślę, że warto inwestować w tego typu urządzenia. Ja już mam ochotę przetestować kolejne.



*wpis powstał przy współpracy ze SkinLovers
